Przejdź do głównej treści Przejdź do wyszukiwarki

Promocja książki o rodzinie Schaeferów

Utworzono dnia 11.03.2019
Czcionka:

2 kwietnia o godz. 17:00 zapraszamy do Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Teodora Heneczka w Piekarach Śląskich na promocję książki "Schaeferowie. Zakład Sztuki Kościelnej. 120 lat w służbie dla Piekar Śląskich". Spotkanie  odbędzie się przy ul. Kalwaryjskiej 62d. Wstęp wolny! 

Książka Zygmunta Schaefera została wydana przez Urząd Miasta w Piekarach Śląskich i jest kolejną z serii książek poświęconych ważnym postaciom z przeszłości miasta. Znajdziemy w niej fakty z życia członków licznej rodziny Schaeferów, ale jej najważniejsza część dotyczy Zakładu Sztuki Kościelnej założonego w 1898 r. przez Kazimierza Schaefera (1874-1942). Zakład Sztuki Kościelnej to jedno z najbardziej znanych przedsiębiorstw w historii Piekar Śląskich. Zajmowało się produkcją dewocjonaliów, w szczególności figur, sztandarów, obrazów, szopek bożonarodzeniowych, świętych obrazków, książek, modlitewników i widokówek, których nabywcami były parafie z terenu Śląska i pielgrzymi odwiedzający piekarskie sanktuarium. Dzięki książce możemy poznać losy zakładu w różnych okresach działalności, począwszy od początków XX wieku, poprzez okres międzywojenny, lata okupacji i czasy powojenne. Nie zabraknie wielu ciekawostek z życia Schaeferów, asortymentu piekarskiego zakładu, tajemnic produkcji. Dowiemy się także, jaki związek z zakładem miała polska pisarka Pola Gojawiczyńska.  

O autorze:
 
Zygmunt Schaefer - urodził się w Piekarach Śląskich w 1948 r., jest synem Ryszarda i Leonii Schaefer z domu Ludyga. Studiował na Wydziale Metalurgicznym Politechniki Śląskiej w Katowicach. Ukończył też studia podyplomowe na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie i Politechnice Śląskiej. Pracował w hutnictwie, dzięki czemu realizował również zagraniczne kontrakty w Libii i Iraku. Aktualnie na emeryturze. Aktywny członek Terenowego Koła Polskiego Związku Filatelistyki nr 29 w Piekarach Śląskich. Oprócz licznych zainteresowań pasjonuje się genealogią swojej rodziny. Jak sam pisze, bardziej interesuje się tym, co wydarzyło się w 1818 r. niż w 2018 r., a idealne wakacje oznaczają dla niego wizytę w archiwum lub bibliotece. Decyzję o rozpoczęciu badań nad historią swojej rodziny opisuje tak: "Zaczęło się od zbierania starych zdjęć i zapisywania zasłyszanych opowieści od rodziców, wujków i ciotek. I tak pogłębiałem swoją wiedzę. A wciągało mnie to coraz bardziej. Niezwykle cennym źródłem informacji okazały się zachowane „sztambuchy”, czyli tzw. kroniki rodzinne".

Kalendarium

 

Licznik odwiedzin:

W tym tygodniu: 165

W poprzednim tygodniu: 775

W tym miesiącu: 2884

W poprzednim miesiącu: 3489

Wszystkich: 145856